Wielu producentów, czy firm handlowych, jak też przewoźników żyje w przeświadczeniu, że ubezpieczenie OC Przewoźnika, czy OC operatora transportu multimodalnego pokryje pełną wartość szkody powstałej w przewozie.
Mniemam, że wynika to z „rozciągnięcia” regulacji Prawa Przewozowego dotyczącego przewozów krajowych w Polsce na wszelkiego rodzaju transport.
Powoduje to założenie , że dodatkowe ubezpieczenie ładunku czyli ubezpieczenie Cargo jest zbędnym wydatkiem.
Nic bardziej mylnego!!!
Ubezpieczenie Cargo nabiera szczególnego znaczenia w transporcie drogowym międzynarodowym, transporcie lotniczym oraz morskim.
Przykładowo w międzynarodowym transporcie drogowym istnieje ograniczenie odpowiedzialności przewoźnika zawarte w artykule 23 ustęp 3 konwencji CMR do 8,33 SDR (około 10 Euro) za kilogram utraconego lub uszkodzonego ładunku oznacza po prostu, że w przypadku towaru o wartości większej niż 10 Eur/kg poszkodowany nie będzie miał szansy uzyskania odszkodowania pokrywającego pełną wartość straty. Natomiast ubezpieczenie Cargo pokrywa pełną wartość straty.
Analogiczne ograniczenia odpowiedzialności przewoźnika znajdują się :
– w transporcie morskim- Reguły Hasko- Visbijskie – 2SDR za kg (czyli około 2,50 Euro)
– w transporcie lotniczym Protokół Montrealski po zmianie od 28 grudnia 2019r – 22 SDR za kg (czyli około 28 Euro)
Wobec powyższego ubezpieczenie cargo winno być powszechne, a… nie jest.
A na koniec pewnie zastanawiacie się, czemu nie wspomniałem o ubezpieczeniu OC Spedytora?
Otóż dlatego, że Spedytor w ogóle nie odpowiada za szkodę w ładunku powstałą podczas przewozu, a w zasadzie jedynie za błędny wybór przewoźnika. Zatem skoro wybrał przewoźnika lub armatora z licencją i właściwym taborem, to w praktyce o błędzie trudno mówić.